MENU
MENU

Napoli

23 Feb ’17

W mej życiowej, fotograficznej opowieści plątam się czasem po europejskich miastach, lodowcach i bezdrożach, aby oderwać się od monotonii i szarzyzny jesieni, zimy i przedwiośnia w Polsce. Nic tak bardzo optycznie nie fascynuje i daje kopa do robienia zdjęć, jak krótki, tzw. około weekendowy trip do któregoś z włoskich miast. Czemu włoskich? Banalne pytanie. Bo światło, bo paliwo w postaci tysięcy kawiarenek z serwowaną jedyną prawdziwą espresso za jednego eurasa. Bo jazgot, bo gwar, bo śmieci tam nie drażnią. Bo to kolebka kultury zachodniej. Zapadła już co prawda w sobie, ale nie tknięta butem i moździerzem bolszewika. Ten wyjazd był wyjątkowy, bo po raz pierwszy zabrałem ze sobą moją córę Zosię, która robiła ze mną od rana do nocy foty na ulicach, w zakamarkach, pociągach, nad brzegiem morza a nawet w windach. Jestem z niej dumny, bo rwała się do tego tak, że musiałem ją trochę odciągać i poszerzać krokami wstecz ogniskową jej obiektywu. Wygląda na to, że nie daleko padło jabłko od jabłoni i nazwisko Gąsiorowska będzie wkrótce bardzo znane w branży 😉 W tej opowieści, po mojej stronie obiektywu Zosia w klasycznej roli modelki, nieco bardziej streetowo, szerzej, bez ustawiania i pozowania. W ciągłym ruchu, w słońcu. Tak jak Neapol, nawet w lutym grzeje w zelówki. Miłego oglądania. Bella Italia!

 


No Comments

LEAVE YOUR COMMENT

Previous post Next post
You might also like
Grain is in the air
10 Feb ’16
Adhan
23 Dec ’17
Roman Blue
18 Nov ’15
© SLUBNESTUDIO 2020