MENU
MENU
0
of
0

Marta&Paweł

I znów staję przed wielką, białą ścianą. Podczas pracy nad materiałem, gdzieś bocznym strumieniem świadomości same płyną słowa opisujące co czułem i jak chciałbym to wyrazić. Słowa z tych chwil, które przywołuję do wspomnienia z niedawno minionego lipca. Może powinienem, wzorem agenta Dale’a Coopera nagrywać się na dyktafon? Może wówczas strumień świadomości zostałby w końcu schwytany i uwięziony w tekście ilustrującym obrazy, które go do rzeczywistości powołały? Czasem myślę, że nie ma co pisać, choć z drugiej strony, krótki wstęp, przedmowa, to zawsze kulturalny i delikatny aperitif przed konsumpcją właściwego posiłku. Wydaje mi się, że potrawa, którą Wam dzisiaj przygotowałem, dzięki składnikom dostarczonym przez Martę i Pawła smakować będzie wyśmienicie. Bo ten ślub jest nocny. Nocny i mocny. Mimo, iż się zaczął za dnia, cały czas mam wrażenie, że dzieje się po zmroku. Jakaś magia. Może to księżyc, może ulewa, może letni, upalny klimat. Wszystko to dzieje się w nocy, bo we śnie żyjemy, we śnie… a więc życzę udanej kolacji pod rojem Perseidów.


No Comments

LEAVE YOUR COMMENT

© SLUBNESTUDIO 2017