MENU
MENU

Magda&Bartek

28 Nov ’17

Czasem wydaje mi się, że wszystko już widziałem, usłyszałem, doświadczyłem, zarejestrowałem. Tak tylko się wydaje. Jechałem do Magdy i Bartka z mocnym, mimo tego, że odległym wspomnieniem. Pamiętałem nasze spotkanie przed półtora roku, na którym było mnóstwo pozytywnej energii, miłe słowa i obustronne komplementy. Wszytko to, co stanowi o tej niezbędnej, tajemniczej przyprawie emocjonalnej, która powoduje, że pojawiasz się po 18 miesiącach a czujesz, jakbyś się z nimi widział wczoraj. Z takim stanem ducha pojawiłem się u Magdy, w salonie kosmetycznym, nie pomny na dołującą od prawie dwóch miesięcy pogodę. Magda wysyłała sygnały, że oni uwielbiają jesień i taka pogoda im nie straszna. Dla mnie to było duże wzmocnienie. W końcu jestem fotografem a nie pogodynką i uśmiech i błysk energii w oczach to jest to, czego szukam. Takiej energii poszukuję, taką energię staram się budować, wzmacniać. Żadne słońce tego nie zastąpi. Można śmiało powiedzieć, że lepiej mieć pozytywnych ludzi przed obiektywem w pochmurny dzień, niż pochmurnych w słoneczny…

Wszedłem do lokalu, przywitałem się, postarałem się zbudować atmosferę luzu i fajnej nieskrępowanej energii… Magda. Przywitałem się, uśmiechnęliśmy się do siebie… Magda mówi, że ona nie lubi być fotografowana i żeby nie robić jej zdjęć… pierwsze wrażenie – żart, wkręca… ale nie, ponawia komunikat. Odwracam się, głęboko oddycham… szybko kalkuluję dysonans pomiędzy rozkazem a odruchem łapania fajnych kadrów… jak sobie z tym poradzę? Biorę kolejne kilka głębszych… wracam… już uśmiechnięty, pewny i zbawiony… NIKT MI NIE MOŻE ZABRONIĆ FOTOGRAFOWAĆ. Zbyt wiele w życiu rzeczy mi zabroniono, sam je sobie odebrałem. Ruszam do boju. Łamiemy morale Magdy nie przejmując się jej zakłopotaniem i poddenerwowaniem 🙂 Taka praca, jak chirurga, trochę poboli, ale dusza potem wyleczona 🙂

ps. Po czasie, w trakcie naszej późniejszej korespondencji, wpada mi podczas pracy mail z nagłówkiem “Abyś doznał w jakimś sensie zbawienia za te zdjęcia…” Pierwsza myśl – jakaś sekta upolowała mój mail. Wczytuję się, to Magda tak recenzuje moją pracę… Czy można dostać milszą i bardziej szczerą referencję? Wysokich lotów, bądźcie tam wyłącznie dla siebie. Wasz fotograf pomyłkowy 😉

– PRZYGOTOWANIA –

– BŁOGOSŁAWIEŃSTWO –

– ŚLUB –

–WESELE –

DOBRANOC. PLENER ŚLUBNY W NASTĘPNYM POŚCIE… T.B.C.


No Comments

LEAVE YOUR COMMENT

Previous post Next post
© SLUBNESTUDIO 2017