MENU
MENU

Ceglarnia – First Look

31 Jul ’18

Tak, to prawda. Niezbyt często udaje mi się być na biforze, na przygotowaniach, najczęściej piątkowych, gdy wszystko jeszcze jest leniwie niewinne i sącząc lampkę wina mogę niespiesznie przewijać się wokół przedmiotów, ludzi i zdarzeń. Obserwując, rejestrując i sycąc się wszystkim tak niespiesznie. Nie inaczej było w Ceglarni, u Moniki i Mateusza, do których pomknąłem autostradą A2 w moje ulubione, podpoznańskie rejony. Czas to dla mnie tym cenniejszy, bo kocham podróżować, jeździć w “bezkresy” samochodem. Im dalej, tym lepiej, o lataniu samolotem nie wspomnę 😉 Chłonę wtedy jak gąbka przewijające się  krajobrazy, umysł dostraja się do tej percepcji przewijając myśli, słowa i uczucia. Próbuje to zdekonstruować i zestawić już bliżej świadomości ponownie. Zwykle z takich wyjazdów wracam bardziej zmęczony, ale mocno zbudowany. Tak męski atawizm faceta, co to musi wyjść z domu po zwierzynę i znaleźć w tym ponownie sens bytu. Nie śmiejcie się. Tak jesteśmy skonstruowania i dopóki nasze umysły nie przeleją się całkiem w jakąś krzemową lub kwantową, zbiorową inteligencję, tak to zostanie.

Wracając do wesela Moniki i Mateusza. Przyjazd w piątek, uciekając i przeplatając się wsród burz i deszczu po autostradzie. Poznanie ludzi. Ludzi w Poznaniu poznanie 🙂 Boskie uwolnienie od bezwzględnego timeline-u pracy w dniu ślubu. Żadnego poganiacza z tyłu głowy. Motywującego, ale jednak stresu ślubnego. Obwąchanie terenu, nadzieja i wielka niewiadoma. Wspaniali ludzie, cudna mieszanka ekscytacji, radości i niepokoju. Następnego dnia wszystko wybuchło już lawiną słońca, pilnowaniem terminów i sekund umykającej gorączki. Setki gości i wiszącej w powietrzu namiętności 😉

Moniko, Mateuszu, dziękuje za zaproszenie. Super było wpaść tuż przed. Tuż po – jak zawsze, trzeba było wracać. Powroty z takimi emocjami są najmilsze…

ps. Pozdrowienia dla najsympatyczniejszego właściciela. Z takim miłym uśmiechem, spokojem i zaufaniem spotkałem się jedynie u przemiłych właścicieli podkazimierskiego Wiatrakowa…


2 Comments
Magdalena Lach
08:09 August 1, 2018

Cudowne fotografie , piękne chwile uchwycone z ogromną wrażliwością !!!Kolejna Panie Fotografie perfekcyjnie wykonana praca , w której widać Pana artystyczne zaangażowanie!1!!! Oglądam Pana prace i za każdym razem podziwiam !!!! Pozdrawiam serdecznie .

SLUBNESTUDIO
09:14 August 3, 2018

Pozdrowienia Pani Magdaleno! :)

LEAVE YOUR COMMENT

Previous post Next post
© SLUBNESTUDIO 2018