MENU
MENU

Gosia&Jan

14 May ’18

Poniżej ślub piątkowy. Czym się różni od sobotniego? Niczym gorszym, może nawet większym impetem. Świeżością i obietnicą wypoczynku w niedzielę. W końcu to przecież piątek, piąteczek, piątunio! 🙂 Zapraszam do obejrzenia skondensowanego, zamkniętego w 26 zdjęciach wpisu z pięknego, polsko-niemieckiego ślubu Gosi i Jana, który odbył się w Złotopolskiej Dolinie, a nabożeństwo w kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu. Z całego materiału, jaki przywiozłem, wybrałem kilkanaście czarno-białych zdjęć, które tak bardzo pasują mi do nich, do ich stylu, sukni i urody obojga. Oczywiście zdecydowana większość będzie w kolorze, ale tutaj niech wystąpi dystyngowana, elegancka czerń i kontrasty. Dla kolorowego smaczku – dwa gify.

Pytacie nas czasami, choć tak naprawdę to my Wam wyjaśniamy, od czego zależy taka, a nie inna obróbka zastosowana przy pracy z materiałem zdjęciowym. W dużej mierze zależy od klimatu ślubu, miejsca, w którym są robione zdjęcia, stylizacji Waszej garderoby. W końcu od Waszych gości i pogody, jaka nam towarzyszyła. Nie jesteśmy purystami, trzymającymi się kurczowo pewnej konwencji. Uważamy, że naszą rolą, pracą i w końcu przyjemnością, jest oprócz zrobienia zdjęć, które muszą zawierać odpowiednią dawkę emocji oraz przedstawiać najbardziej klimatyczne i ważne chwile – jest rola kolorysty. Inaczej układa się światło w ciasnym mieszkaniu w bloku, inaczej w zalanym słońcem miejskim ferworze, inaczej też na łąkach, polanach. Oczywiście, to wszystko musi być spójne, ale spójnością niech będzie raczej styl, sposób kadrowania i pewien, charakterystyczny rodzaj uważności. Kolorystyka może się delikatnie wachlować.


No Comments

LEAVE YOUR COMMENT

Previous post Next post
© SLUBNESTUDIO 2018